Kręgosłup

Nasz kręgosłup… wiemy, że mamy, wiemy, że jest jakoś powyginany choć mówimy, że powinien być prosty. Co znaczy prosty kręgosłup i czy jakieś skrzywienia trzeba od razu leczyć? Czy to dobrze, że mamy lordozę? A
co mamy zrobić jeśli lekarz po badaniu powiedział – „Oj ma Pani/Pan skoliozę” i zrobił bardzo poważną minę… Kręgosłup składa się z składa się z pięciu odcinków – szyjny (7 kręgów), piersiowy (12 kręgów), lędźwiowy (5 kręgów), krzyżowy (5 kręgów) i ogonowy (4-5 kręgów). Kręgi odcinka krzyżowego są zrośnięte w jedną kość, tak samo jak
odcinek ogonowy. Szyjny i lędźwiowy są wygięte tak, że łuk wygięcia skierowany jest w przód ciała. Te krzywizny nazywamy lordozami. tak więc mamy lordozę szyjną i lędźwiową.
Odcinek piersiowy wygięty jest w drugą stronę i tę krzywiznę nazywamy kifozą. Oba rodzaje krzywizn mogą być pogłębione – wygięcie jest większe niż normalnie, lub zmniejszone, nawet całkiem zniesione – wygięcie jest spłycone lub go nie ma.
Wymienione krzywizny są w osi przód-tył. Może być jeszcze boczne skrzywienie które nazywamy skoliozą – chyba najstraszniejsza nazwa jaką możemy usłyszeć u lekarza Czy słysząc o tym, że mamy wygięty kręgosłup powinniśmy od razu biec po ratunek a najlepiej na operację, żeby mieć „prosty kręgosłup”? Nie. Stanowczo nie. Na pewno można iść do fizjoterapeuty, żeby nas zbadał i sprawdził czy wymagamy leczenia. Jeśli nam skrzywienie nie przeszkadza w życiu, nie boli, nie powoduje ucisku lub zakłócenia pracy narządów wewnętrznych to nie ma powodu do leczenia. Ważne jest jednak, żeby raz na jakiś czas chodzić na sprawdzenie czy skrzywienie nam się nie pogłębia – szczególnie w skoliozach u młodzieży. Jeśli będziemy dążyć do całkowitego wyprostowania i zniesienia wszystkich krzywizn kręgosłupa, straci on jedna ze swoich funkcji – amortyzującą.
Nie bójmy się dziwnych nazw. Nikt nie ma „prostego kręgosłupa”. Jeśli chcecie się więcej dowiedzieć o swoim kręgosłupie, serdecznie zapraszam do mnie na wizytę.