Suche Igłowanie

Sucha igłoterapia. Zapewne większość z Was słyszała o terapii punktów spustowych polegającej na znajdowaniu na mięśniu punktu który boli ugniataniu go tak długo aż przestanie boleć. W suchej igłoterapii robi się to samo tylko zamiast uciskać na dany punkt wkłuwa się igłę w mięsień.
Jak się wkłuwa, jak głęboko, na jak długo i po co?
Wkłuwa się szybkim ruchem tak by przejść przez powierzchowną warstwę skóry jak najszybciej.
Głębokość wkłucia jest różna. Na zdjęciu widać różne długości igieł. Czasem zaledwie na parę milimetrów a czasem nawet kilkanaście centymetrów. Zależy do którego mięśnia chcemy się dostać lub czy chcemy pracować tylko na powięzi powierzchownej.
Czas wkłucia jest związany z techniką nakłuwania. można wkłuć igłę i ją zostawić aż mięsień się rozluźni lub wkłuć i w mięśniu szukać punktów spustowych. Jedno nakłucie raczej nie trwa dłużej niż 2-3 minuty jeśli igły się nie rusza, jeśli się rusza igłą to niecałą minutę.
Po to się wkłuwa igły by dojść do blaszki nerwowo mięśniowej na której powstają punkty spustowe – punkty nadmiernego napięcia i igłą zniszczyć tę blaszkę. Odrasta ona po 48 do 72 godzinach.
Najważniejsze dla pacjentów to pytanie czy to boli. Nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie. Niektórych boli na tyle, że nie można wykonywać tego zabiegu a innych w ogóle. Na pewno wiąże się z igłowaniem niemiłe uczucie rozpierania, coś jakby igła puchła w ciele.
Czym różni się to nakłuwanie od akupunktury. tutaj nakłuwamy mięśnie i punkty które są tylko mniej więcej określone anatomicznie. W akupunkturze działa się na meridianach i przepływie energii. Suche igłowanie nie ma nic wspólnego z akupunkturą poza igłami.
Nie ma się co bać igłowania, poza bólem (który może utrzymać się do dwóch dni po zabiegu) jest to zabieg całkowicie bezpieczny. Ja osobiście polecam :)
Pozdrawiam
Andrzej Topczewski